wtorek, 19 marca 2013

Nie ma już nic...

Tytuł posta po prostu oddaje cała moja sytuacje ... Nie ma już nic. Czy wy tez macie takie coś , ze codziennie rano wstajecie i boicie sie ze to juz jest wasz ostatni dzien . Po prostu boicie sie ze jak wyjdziecie z domu to coś sie stanie ? Że ostatni raz widzicie osoby które kochacie ? Nie wiem czemu ale ja tak sie czuje ... Jeju dopiero teraz zauważyłam , ze za mało czasu poświacam rodzinie ... Musze zacząć wiecej z nimi gadac , siedziec po prostu pokazywac ze ich kocham .Od dzisiaj bede dla nich lepsza ! Bede ich jeszcze bardziej kochać ! Nie no przepraszam bardziej sie nie da :) Kocham ich najbardziej na świecie . Mimo ze czasami sie sprzeczamy to i tak ich kocham i mam nadzieje ze oni mnie tez . Myśle sobie czasami jakie ja mam szczęście mam wspaniałą rodzine , i przyjaciółki :) Tylko szkoda ,że nie umiem ich docenić :'( Gdybym umarła ( oczywiscie nie chce jeszcze umierac !!!! ) to chciałabym ,żeby ktoś przekazał im , że bardzo ich kocham i całe zycie kochałam i że żałuje za wszystko co im zrobiłam  i że zawsze bede ich kochac :) . W moim życiu są tylko 6 ważnych osób i kocham ich ponad wszystko ! :) Czyli mama , tata , sisotra , Jane Emily i Amy :') Kocham ich ! Gdybym umarła to chce zeby któraś z moich przyjaciółek przeczytała ten post wszystkim ! Tak strasznie żałuje tego co zrobiłam komuś kiedy kolwiek . Czasami chciałabym zacząć wszystko od początku ... tak wiecie , że rodze sie i od początku wszystko! Nie popełniłabym tych samych błędów . Kurde żyłabym tak jak chciałabym żyć ... Ale już sie nie da cofnąć czasu .  Ale gdyby sie tak stało . Gdyby Bóg dałby mi tą szanse byłabym wdziaczna ! Wtedy juz bym dla nikogo nie była wredna , nie byłabym taka głupia tylko wyrobiłabym sobie inna opinie , nikt by mnie nie miał za taa idiotke albo wariatke , przestałabym być zła , pyskata , po prostu przestałąbym być takim potworem jakim jestem . Oczywiście zacząć od nowa ale w tym samym ciele z tymi samymi ludzmi do okoła :) .Czasami płacze po nocach myślac o tym co zrobiłam . Każdego dnia żałuje ze skrzywdziłam tyle osób . Kurde ... codziennie wstaje żeby zobaczyć te 6 osób i żeby zasnąć i znów sie obudzić i tak codziennie ... Nie ma już szans , zebym miała tą 7 osobe , niestety nie zasługuje na miłość . Kto czyta tego bloga i mnie zna to przepraszam z całego serca ze łzami w oczach pisze ten post myśląc o tym ze skrzywdziąłm tak wiele osób ... przepraszam :'( WSZYTSKICH PRZEPRASZAM ... CHCE ZACZAĆ OD NOWA ... :(



 http://www.youtube.com/watch?v=tA46Q0G_jM4 ♥

piątek, 8 marca 2013

Urodziny ? :)

Hej ! Jak by tu zcząć ? Moze jak spędziłam dzien ? No nie wiem ... tak sobie, grunt ze z osobami które kocham :) Znowu płakałam w nocy ... Patrzyłam w gwiazdy przez okno i płakałam łzy same leciały mi z oczu ... Masakra :'( Dlaczego ? BO przypomniiał mi się Marvin . Matko jak ja kiedyś z nim chodziłam to byłam zakochana ...a jeszcze miesiac temu tez ... :'( Wszystko mi sie przypomniało i zaczełam ryczeć i powtarzac szeptem " Nie umiem tak żyć ! JA po prostu nie umiem żyć " Łzy leciały jedna po drugiej ... a ja nie mogłam sie uspokoić :( To było straszne . Jeszcze przypomniało mi sie to co kiedys robiłysmy z dziewczynami i to jak super z nimi było w wakacje a teraz sie coś zepsóło ... :(

Wstałam rano i poszłam do szkoły ... normalne . Jak zawsze same nudy ... Potem wróciłam do domu . Około 16 udałąm sie z dziewczynami na spacer . Troche pobiegałąm z Emily i potem dołączyła do nas Jane i poszłyśmy sie przyejść . Gdy wróciłąm do domu pograłąm troche na gitarze i  posiedziałam z rodzina . Potem poszłąm na internet jak to robie zawsze a tu co ? Napisała do mnie Rose i Caroline . Caroline zaprosiła mnei na swoje urodziny i napisała ze chciała by odbudowac to co było . A Rose ze dzisiaj sie rozpłakała jak przenosiła swoje rzeczy do nowego pokoju bo zobaczyła nasza wspólną piosenke i wiele innych rzeczy zwiazanych ze mną i Jane . Powiedziałą ze chciałaby to naprawić . Spytała czy ja chce to naprawic . Nie wiedziałam co odpisac ... sprawiły mi wiele bólu i żalu ... i co nagle miałam im wszystko wybaczyć ? Napisałam ze możemy spróbować . Zgodziłam sie na urodziny u Carolin i parapetówe u Rose ale nei wiem czy bedzie dobrze ... czy bedziemy sztywno siedzieć i nie odzywac sie ? Czy bedzie tak jak dawniej ? Nie wiem ... Boje sie ... Co z tego wyniknie ??? Z drugiej strony jeśli bedzie fajnir to czemu by nie iść ?Moze bedzie fajna imprezka ! :DJeju ale jak serio bedzie super ? TO ja nie moge przegapić takiej okazji ! Po za tym Lubie Caroline i nie zrobiłabym jej tego . Przyjde tam i bede sie dobrze bawic ! :) Będzie dobrze mam takie przeczucie. Oby było tak na tym obrazku :D Żebysmy sie dobrze wszystkie bawiły :) Chce zeby było tak fajnie jak rok temu :D 

wtorek, 5 marca 2013

Koniec nadzieji ? :'(



Tak... Witam dawno nie pisałam ale postanowiłam dalej prowadzic tego bloga ponieważ dzieki temu ze tutaj mogłam sie wyżyć czułam sie o wiele lepiej . Gdy przeczytałam tamte posty wróciły tylko wspomnienia ... dobrze myślicie wszytsko sie dla mnie skonczyło . Nawet nie wiem czy wierze w to że pojade do Londynu . Moja przyjaciółka jeszcze podtrzymuje mnie przy tym żeby wierzyć . Ale  czasem coraz bardziej myśle o zostaniu w Polsce ... ale moze wiecej nie myśle o tym wogóle , po prostu już mam to gdzieś ... straciłam nadzieje , wiare , miłość do marzen ? Dziwne ... Gdyby ktoś powiedział mi to 2 miesiące temu to nie uwierzyłabym . Życie jest pełne zakrętów . Ludzie mówią " Pokonuj te przeszkody a na koncu spotka cie coś dobrego i nie wątp w to " , ale są tez ludzie którzy mówią " Jeju jesteś taka załosna ... Nie uda ci sie nigdy pojechać do Londynu ani spełnić swoich marzen ... pomyśl o czymś realnym ! " . Nie wiem w co mam wierzyc , co myśleć, co mówić , nadzieji już nie mam ... :( Już nigdy chyba nie będzie dobrze ... Pamietacie poprzedni post ? Tak... Rose i Diane ? Odeszły ... Juz nie są moimi przyjaciółkami tak samo jak dwie inne . Mam Jane , Amy i Emily to są moje przyjaciólki :) Moze teraz mam prawdziwe przyjaciółki ! CO ja gadam ! Ba ze prawdziwe . Jane miałam zawsze i w sumie Amy i Emily tez ale teraz bardziej je doceniam bo mam tylko je i rodzine . Rodzine tez zaczełam doceniac jestem coraz milsza dla nich wiecej czasu z nimi spędzam :) . Moze to i nawet dobrze ze tak sie stało ? Nie wiem ... Czasami tęsknie za tym wszystkim . Powiem tak przez ten czas zdarzyło sie z moim życiu strasznie dużo ... Ja i Marvin to przeszłość , straciłam przyjaciółki , straciłam kumpli z klasy , straciłam nadzieje ze kiedyś bedzie dobrze . Jakby tego było mało wszyscy mówią ze jestem gruba i śmieją sie ze mnie ... :'( Mam juz dosyć . Moze nie powinnam rezygnować z życia i uśmiechnąć sie i zyc dalej , ale nie umiem ... z każdą głupią chwila wydaje mi się że moje życie nie ma sensu i wątpie ze co kolwiek mi sie jeszcze w życiu uda ... Zaczełam tęsknić . Skoro nie ma sie nic zostają tylko wspomnienia których nie da sie zapomnieć albo powiedzieć " Idźcie sobie ode mnie i już wiecej nie przychodźcie ! " Bo one i tak zostaną a ty z każdą chwila gdy będą chodzic ci po glowie bedziesz płakała i teskniła za tym co było , za tym co kochałaś , za tym szcześciem , które zostało w tych wspomnieniach a żal , tęsknota i ból nie dadzą ci spokoju . Zrezygnowałam z miłości . Tak ! Naprawde mam już dosyć cierpienia . Już nigdy nikogo nie chce mieć nawet gdyby ktoś sie trafił to odmówiłabym mu i nie ciągła znajomości ... Niestety Marvin zrobił swoje ... zranił mnie tak bardzo że nie umiem normalnie żyć .


W szkole , przy znajomychi przyjaciółkach udaje ze wszystko jest ok . Że radze sobie ze wszystkim ,że dla mnei to nie było az takie straszne ale gdy przychodze do domu ,gdy zamykam sie w łazience albo własnym pokoju nie moge pochamować łez . Czasami potrafie wypłakać milion łez a potem  ide do łóżka gdzie jest cieplutko i gdzie jestem bezpieczna , gdzie nikt mnie nie skrzywdzi i tam po cichutku sobie płacze a gdy sie zmecze i czuje ostatniąłze na moim policzku zamykam oczy i zasypiam . Gdy śpie nie myśle o tym , że jak sie obudze bedę musiała znowu przeżywać to wszystko . Po prostu śpie ... Sen to lekarstwo na wszystko , no prawie wszystko . Najgorsze jest to że jak sie budzisz przypomina ci sie wszystko . Wstajesz żeby zobaczyć rodzine przynajmniej przez pare minut przed szkołą. Potem zaczyna się najgorsze ... Widzisz te wszystkie twarze które były kiedyś dla ciebie najwazniejsze a szczególnie tą jedna i chce ci sie płakać . Wcześniej uśmiechałabym się do nich a teraz patrze sie na nich i widze całkiem inne osoby . Ale to jeszcze nic gorzej jak zaczynają ci mówić zę jesteś gruba , brzydka po prostu daja ci do zrozumienia ze jesteś nikim i że zawsze  byłas dla nich właśnie nikim  . Mimo , że sprawiają ci tyle bólu chcesz zeby wróciło wszystko do normy . Życie jest śmieszne . Tylko zastanawiam sie dlaczego mnie to wszystko musi spotykac ? Już dosć mam kompleksów a tu jeszcze to wszystko . Straciłam tak wiele ... :'( Zbyt wiele ... codziennie pytam sie Boga " Dlaczego mnie to musiało spotkać ? " - ale nie odpowiada ... no wiadomo . Boje sie ,że to jeszcze nie koniec mojego losu . Boje sieże to dopiero początek ... A co jeśli Odejdą ode mnie Amy, Emily i Jane ? Boje sie ... Czasami wstaje rano i boje sie że to bedzie ten dzien kiedy zostane juz całkowicie bez niczego . Płacze gdy pomyśloe że mogłabym życ beż moich 3 przyjaciółek . Tak wiele dla mnie znaczą . Wiem ze rodzina mnie nie opuści bo Bóg by mi tego nie zrobił . Za bardzo kocham moich rodziców i siostrzyczke żeby mi ich zabrał .

Nie mam nadzieji ,ale mam strach...
...strach ,że nie będę miała już nic :'(

wtorek, 8 stycznia 2013

Uda się nam ! :)




Ja i moje przyjaciółki chcemy wyjechac do Londynu a tam chcemy razem zamieszkać , pójść do x factora i poznać 1D :) Cały czas w to wierze bo nic innego nie wyobrażam sobie w moim życiu ... Będę żoną Nialla Horana i szczęśliwa będę śpiewać z moimi przyjaciółkami. Czuje że nam się uda ! Że spełnimy swoje marzenia i będę szczęśliwa . Bo czego można chcieć jak nie spełnienia marzen ? :) Więc pojedziemy sobie do mojego ulubionego miasta na świecie Londynu , kupimy sliczny dom i zamieszkamy w nim , pojdziemy do x factora razem jako zespół  NO NAME ♥ i bedziemy spiewać . Potem poznamy One Direction i Rose bedzie z Zaynem , Ja z Niallem a Jane i Diane sie bedą kłucić o Hazze :) Będzie idealnie :D Już sobie wyobrazam te codzienne poranki z nimi i śmianie się wieczorem do rana , rozmowy i jedzenie :) . Będziemy robić jaja w sklepach , kupować 20 słoików dżemoru i oczywiście wrabiać ludzi w jakieś śmieszne sprawy . Po prostu żyć tak jak jeszcze nigdy ! Wtedy będę czułą ze żyje . Może bedę tęsknić za Polską , za rodziną , znajomymi , ale będzie super :) W sumie i tak tu przyjade jeszcze pare razy do rodziny :) ALe tam zaczne żyć nie to co tutaj ... w Polsce jest dziwnie nic nie możesz zrobić ... a tam bedziemy mogły rozwinąć skrzydła :D Jeju już nie moge sie doczekać . Z nimi wycieczki 2 dniowe ze szkoły są zajebiste a co dopiero całe życie w domu będzie niewyobrażalnie super !JEju jak ja je kocham zawsze moge na nie liczyć i moge im o wszytskim mówić . Tak bardzo je kocham i jestem wdzięczna bogu ze je mam :D bez nich moje życie było by nudne i bez sensu No bo co bym bez tych wariatek zrobiła xD Cały czas się razem śmiejemy i wogóle hest super , czasami są jakieś kryzysy alke strasznie rzadko ... więc nie ma sie czym przejmować . Kochamy sie jak siostry a może nawet bardziej ? Chyba tak :D Kocham je ! Są dal mnie strasznie ważne i to im zawdzięczam to jaka teraz jestem bo jestem wariatoświrusemgłulolodziwnolongiem <- dziwne ale prawdziwe ^^ Kocham moje psioapsióły ! A najbardziej Jane ,która jest moją najlepszą przyjaciółką ! Zawsze jej moge o wszystkim powiedziec a ona zawsze mnei wysłucha czasami czuje ze przed naszym urodzeniem bóg zrobił jedną dziweczyne i sklonował ją a potem tylko pozmieniał wygląd no i Jane sie lepiej uczy :D A tak to to samo xD jedna dusza w dwóch ciałąch ! Kocham ją i reszte ! Są cudowne ! ♥

sobota, 5 stycznia 2013

Dlaczego on ?!

Wszyscy mamy kogoś kogo kochamy nad życie . Kogoś kto zawsze bedzie w naszym sercu i nie chcemy zeby odszedł . Tak jest w moim przypadku kocham Marvina jest jedną z najważniejszych osób w moim zyciu . Teraz dowiaduje się że jest on chory na neuropreksje z czego moze umrzeć . Gdy się o tym dowiedzialam rozbeczałam sie jak głupia . Łzy do tej pory lecą mi z oczu . Nie moge przestać płakać. Jest on dla mnie tak ważny ... nie moge pozwolić zeby umarł . Jest możliwa operacja ale on nie chce z tego skorzystać . Namawiam go ale bez skutków . Gdy on umrze ja popełnie samobójstwo ! Bo życie bez niego nie bedzie miało już sensu . Bo kogo będę kochać ?! Kim bede sie przejmować ?! Kogo będę pocieszać ?! O kim będę myśleć cały dzień bez chwli przerwy ?! Na kogo smsy będę czekać cały dzień ?! Po co będę wchodzic na ten poje*any komupter skoro nie bede z nim pisać ?! Życie to najpiękniejszy dar jaki dał nam Bóg ale skoro chce on wźąść Marvina to czemu nie pomyślał ze ja nie będę mogła bez niego żyć ? Dlaczego nie moze on zabrać ludzi których nienawidze ? tylko człowieka którego aż tak bardzo pokochałam ,przez którego nauczyłam się czekac , kochać , po prostu być . Jemu zawdzięczam tyle rzeczy . Mimo tego ze tyle razy mnie skrzywdził a ja jego i tak go kocham i zawsze bedę gdy umrze będę codzienie płakać modlic się do Boga o niego będę do niego mówić cały czas . Moze wtedy się dowie ze był dla mnie wszystkim , że to ja go tak bardzo pokochałam , że cały czas od kąd go znam był dla mnie najważniejszy . Dlaczego w życiu musimy coś docenić dopiero wtedy gdy to stracimy albo tracimy ?! Dlaczego ?! Gdyby przeczytał tego posta to spaliłabym się ze wstydu ale przynajmniej wiedziałby jaki jest dla mnie ważny . Moze ja dla niego nie jestem ważna ... bo jestem tylko jego nic nie wartą koleżanką z którą czasami popisze i tyle ale on dla mnie jest wszystkim ! Gdybym mogła coś zrobić ... ale nic juz nie da sie zrobic jedynie namawiać go na operacje . Wiec drodzy czytelnicy jeśli macie kogoś tak ważnego jakim dla nie jest Marvin to powiedzcie temu komuś o tym bo potem moze byc już za późno i możecie kogoś stracić tak jak ja trace jego ... a potem pozostanie wam tylko ból i łzy , a to juz nie będzie chciało uciec  ... będziecie musieli zaczynać żyć na nowo albo umrzeć . Decyzja trudna a wyjścia tylko 2 . Nie wiem czy wole umrzeć z nim czy cierpieć tu z powodu ze go tu nie będzie i zaczynać wszystko od nowa . Ale wtedy już nie będę mogła nikogo pokochać , cały czas będę myśleć o nim i płakać , cierpieć , znosić ból jaki mi pozostanie . Jedno pytanie które cały czas sobie zadaje ocierarając łzy " Dlaczego on ?! " ;(

piątek, 4 stycznia 2013

Hehehe xD

Siedze sobie teraz przed komputerem i myśle co tu napisać ... no bo w moim życiu teraz nic ciekawego się nie dzieje , jest nowy rok ale ja nie wiem co mam w nim zrobić . Może znajde sobie chłopaka ? Takiego któremu będzie na mnie zależało a nie to co Marvin . Może i go kocham ale co z tego skoro on mnie nie kocha ? Rozumiem stracił dziewczyne pare tygodni temu ale jemu nawet na mnie jak na kumpeli nie zależy :'( Dobra ! Ogarne sie i przestane o tym pisać bo pewnie was to wogóle nie obchodzi . Więc w nowym roku pomyśle moze nad ocenami ? No tak ! To poprawie oceny i co jeszcze ? . Hmm ... moze jeszcze ... WIEM ! Zapomniałabym musze sie wźąść za gitare musze polepszyć moją gre i do tego musze się zapisać na lekcje śpiewu . Kurde nie umiem śpiewać ale ja kocham śpiewać i dzieki tym lekcją może mi się uda i spełnie swoje marzenia ♥ Będę sławna z moim zespołem który Jane nazwała No name :D i Razem z Jane , Rose i Diane spełnimy marzenie mieszkania w Londynie i wszystko będzie na reszcie idealnie :D No dobra ... wiecie co ? Ktoś kiedyś mi powiedział " Nigdy nie może być idealnie ale wazne żebyś była szczęśliwa i doceniała to co masz" ... Serio ? Nawet nie wiem kto mi to powiedział ale te słowa cały czas krążą mi w głowie ;) Wiecie co ? Czasami myśle sobie " Hm... ciekawe co ja będę robić za pare lat ..." Np. ostatnim razem tak myślałam jak chodziłam do 6 klasy i sama siebie spytałam " Ciekawe co bedę robić za 2 lata ? " A tu sie okazuje że za dwa lata strasznie sie pozmieniało ... Bardziej się zżyłam z moimi przyjaciółkami ♥. Kontakty z rodzicami się troszke polepszyły , zaczełam sie uczyc grać na gitarze o czym wtedy bym nawet nie pomyślała xD Jejciu ... Ej macie takie coś - tak znowu zmiana tematu xD - ze tęsknicie za czymś ..zapewną chwilą albo jakimś czasem tak bardzo ... ale i tak wiecie ze już nigdy tego nie przeżyjecie drugi raz ? Ja tak mam ... mam pewną chwilę z mojego życia , którą nigdy bym nie usuneła z mojego życia , i jak jestem smutna to ta chwila mnie pociesza . Jak przypominam sobie  ... no dobra nie będę owijać w bawełnę ta chwila to kiedy chodziłam z Marvinem . To chyba był jakiś 5 dzien z nim i jechałam obok niego w autobusie siedzieliśmy i gdy patrzyłam sie po prostu nic nie mówiąc do okna zobaczyłam ze wziął mnie za rękę i popatrzył mi sie prosto w oczy i cos tam powiedział ale nie pamiętam juz co ... sorry to było rok temu :D Jeju jakbym chciała zeby ta chwila wróciła ! Ale wszystko spiepszyłam i teraz nic z tego ... nawet do mnie nie chce napisac siedzi na gg cały dzien ale nie napisze ... bo co ?! Ku*wa ! Duma mu nie pozwala czy jak bo ja tego kolesia wogóle nie rozumiem ... niby napisał mi ze mu zależy ale to gówno prawda ! On mnie ma w dupie a ja ... głupia ja dalec coś do niego czuje . Wiem ... są ludzie ,którzy mają wieksze problemy ,ale ja go chyba dalej kocham ... ;( . ALe najważniejsze w moim życiu teraz jest :
1.Bóg , Rodzina i Przyjaciele
2. Muzyka ( gitara i śpiewanie)
3. Marzenia( 1D ♥)
4. Szkoła
5.On...
No dobra ... tak xD Moja hierarchia ważności :D HAhaha xD  Ok o czym tu wam jeszcze napisac ? Chciałabym mieć takie coś w głowie ze wiem co ktoś myśli :D Ale by to było super strasznie bym tak chciała xD Wiedziałabym wtedy kórna wszystko :D Przy odpowiedzi pani miała by odpowiedz w głowie xD I gdyby ktoś mnie kłamał wiedziałbym o tym xD i gdyby rodzice na mnie klneli w głowie to bym ich zaskoczyłą ze o tym wiem xD HAhahaha udane by było życie :D Popatrzcie( obrazek z boku:) jakież to mądre ... i słodkie ♥ porzed chwila to znalazłam koleś albo gościówa dobrze myśli xD  Ok koniec musze spadac bo trzeba poćwiczyc na gitarce i poodpisywać koleżanką na wiadomości na gg :D Kocham was pa ! A ! Mówcie wszystkim o moim blogu ! BŁAGAM ! ♥ + nie wiem poco dodałam te lizaki ale są pyszne pewnie ... mniam :P

wtorek, 1 stycznia 2013

Sylwester ♥ !


Witam ! ^^ . Wczoraj był sylwester i było super bo poszłam do mojej najlepszej przyjaciółki Jane z Ashley . Robiłyśmy głupoty ;D . Na poczatku siedziałyśmy i gadałyśmy potem poszłyśmy grac w fife 13 ;D przegrałam 0:3 z Jane xD . Ale to był mój pierwszy raz .Wtedy napisał do mnie Marvin ( To ten mój przyjaciel o którym pisałm poprzednio ... tak mój były ): " Pijane juz jesteście ? ;D" a ja mu odpisalam w trakcie gry " Nie coś ty ;) "  potem pisał  " co robicie ?" i wgl w pewnej chwili nie mogłam mu odpisać bo musiałam grać i dostałam drugiego smsa " No fajnie masz mnie w dupie ... a myślałem ze coś z tego będzie ;c " a ja oczywiście panika a za razem szczęście ;D . Napisałam szybko " Przepraszam grałam i nie mogłam tego zostawić "  a on " Czyli ci na mnie nie zależy " . Dobra wtedy myślałam ze wybuchne ze złości ! Myślałam ze go zabije ! Ostatno napisałam mu ze go kocham cały czas ze sobą piszemy i daje mu do zrozumienia ze ku*wa jest dla mnei ważny a on ? Nic nie robi a potem to pisze ze mi nie zależy ... grr ; / . Napisałam mu " Ja sie kur*a nie przejmuje ?! Ja cie kocham  ! Nie mam już kasy jak chcesz to zadzwon a jak nie to trudno przynajmniej nie bedziemy sie kłucić ... "  zadzwonił  i gadaliśmy oczywiście pijany wiec nie za fajnie sobie pogadaliśmy . Potem pare razy jeszcze dzwonił . Ale my z dziewczynami robiłyśmy jaja xD Weszlłyśmy z Ashley pod stół w jadalni Jane a ona nas szukała xD . A gdy była już  0:00 to ja otworzyłam szampana ale korek wystrzelił w okno sąsiada Jane ale nic nie mówili ;D . Potem ja krzyczałąm ze jest wojna xD. Poszłyśmy do domu zjadłyśmy sałatke i poszłyśmy sie przebrac w piżamy potem poszłysmy do pokoju Jane i oglądałyśmy film . A gdy sie skończył to gadałyśmy aż do 5 rano xD . Potem spałyśmy do jakiejś 8:30 i poszłyśmy razem do kościoła a potem wróciłąm do domu gdzie było super . Rodzice mili  Jessica jakaś spokojna i nic mi nie dokuczałą . Zjadłam obiad i poszłam na spacer z Jane i Ashley ;) . Było super ! Potem dzwonił Marvin długo gadaliśmy o wszystkim najdziwniejsze jest to ze tematy nam sie nie kończą xD śmiejemy sie ze wszystkiego ;D . A zapomniałam o tym ze gdy szłam z kościoła też dzwonił i też gadaliśmy.
No a teraz siedze sobie  przed komputerem i myśle " Czy cos z tego wyjdzie ? " No bo skoro chciało mu sie do mnie dzwonić i na dodatek  pisać to chyba mu zależy nie ? Nie powiedział tego ... co mnie boli ale trudno , poczekam na niego moze on jeszcze nie chce się wiązać w sumie ja chyba też . Bardziej mi odpowiada teraźniejszy stan między nami . Chociaż z drugiej strony chciałabym jeszcze raz z nim być zacząć wszystko od nowa i nie patrzeć sie na to ze ktoś coś będzie o mnie mówić tylko patrzeć na niego a nie jak rok temu ... Teraz chce zaszaleć cholera jestem w 2 klasie gimnazjum i jeszcze nic głupiego nie zrobiłam. Teraz z nim pisze i moze lepiej zeby zostało tak jak jest ? Moze to zostawmy losowi ...


Ten ktoś kto wrzucił ten obrazek do internetu dobrze myśli . W sumie to jest prawda i to duża . " Człowiek nigdy nie doceni tego co ma do puki tego nie straci " - tozdanie też ktoś mi kiedyś powiedział . Ja doceniam to wszystko co mam , bo mam wspaniała rodzine i przyjaciółki i kumpla . Ale zasze jeśli pokłuce sie z rodzicami to wtedy doceniam ze ich mam i potem schodze na paluszkach na dół i przytulam ich i mówie " Pseplasam " zwykle wybaczają i mówią " Ale więcej tak nie rób "  albo " Na drugio raz pomyśl troche albo się nas spytaj jak czegoś nie wiesz " a ja wtedy mówie " Dobrze " i uśmiecham sie od ucha do ucha . Albo gdy zaczne sie kłucic z Marvinem to potem zwykle jest mi przykro i jakoś wychodzi tak ze sie godzimy i potem . Bo gdy jesteśmy pokłuceni brakuje mi tych smsów wieczorami jak nie moge zasnąć albo gadania godzinami przez telefon lub wiadomości na gg czy facebooku . Na szczęscie z dziewczynkami sie nie kłuce ale i tak doceniam ze sa bo wiem ze dużo ludzi na świecie nie ma takich przyjaciła jak ja ze może im wszystko powiedzieć w zaufaniu i ze moze sobie porobić jaj i innych rzeczy  ;D Musimy doceniać to co mamy bo moze nam kiedyś tego zabraknąć . Pomyślcie : " Co by było gdyby ... np. nie miałam /miałem rodziców albo przyjaciół albo dziewczyny / chłopaka ? " Na pewno było by źle ... a więc doceńmy naszych bliskich żebyśmy potem niczego nie żałowali .