Tytuł posta po prostu oddaje cała moja sytuacje ... Nie ma już nic. Czy wy tez macie takie coś , ze codziennie rano wstajecie i boicie sie ze to juz jest wasz ostatni dzien . Po prostu boicie sie ze jak wyjdziecie z domu to coś sie stanie ? Że ostatni raz widzicie osoby które kochacie ? Nie wiem czemu ale ja tak sie czuje ... Jeju dopiero teraz zauważyłam , ze za mało czasu poświacam rodzinie ... Musze zacząć wiecej z nimi gadac , siedziec po prostu pokazywac ze ich kocham .Od dzisiaj bede dla nich lepsza ! Bede ich jeszcze bardziej kochać ! Nie no przepraszam bardziej sie nie da :) Kocham ich najbardziej na świecie . Mimo ze czasami sie sprzeczamy to i tak ich kocham i mam nadzieje ze oni mnie tez . Myśle sobie czasami jakie ja mam szczęście mam wspaniałą rodzine , i przyjaciółki :) Tylko szkoda ,że nie umiem ich docenić :'( Gdybym umarła ( oczywiscie nie chce jeszcze umierac !!!! ) to chciałabym ,żeby ktoś przekazał im , że bardzo ich kocham i całe zycie kochałam i że żałuje za wszystko co im zrobiłam i że zawsze bede ich kochac :) . W moim życiu są tylko 6 ważnych osób i kocham ich ponad wszystko ! :) Czyli mama , tata , sisotra , Jane Emily i Amy :') Kocham ich ! Gdybym umarła to chce zeby któraś z moich przyjaciółek przeczytała ten post wszystkim ! Tak strasznie żałuje tego co zrobiłam komuś kiedy kolwiek . Czasami chciałabym zacząć wszystko od początku ... tak wiecie , że rodze sie i od początku wszystko! Nie popełniłabym tych samych błędów . Kurde żyłabym tak jak chciałabym żyć ... Ale już sie nie da cofnąć czasu . Ale gdyby sie tak stało . Gdyby Bóg dałby mi tą szanse byłabym wdziaczna ! Wtedy juz bym dla nikogo nie była wredna , nie byłabym taka głupia tylko wyrobiłabym sobie inna opinie , nikt by mnie nie miał za taa idiotke albo wariatke , przestałabym być zła , pyskata , po prostu przestałąbym być takim potworem jakim jestem . Oczywiście zacząć od nowa ale w tym samym ciele z tymi samymi ludzmi do okoła :) .Czasami płacze po nocach myślac o tym co zrobiłam . Każdego dnia żałuje ze skrzywdziłam tyle osób . Kurde ... codziennie wstaje żeby zobaczyć te 6 osób i żeby zasnąć i znów sie obudzić i tak codziennie ... Nie ma już szans , zebym miała tą 7 osobe , niestety nie zasługuje na miłość . Kto czyta tego bloga i mnie zna to przepraszam z całego serca ze łzami w oczach pisze ten post myśląc o tym ze skrzywdziąłm tak wiele osób ... przepraszam :'( WSZYTSKICH PRZEPRASZAM ... CHCE ZACZAĆ OD NOWA ... :(
http://www.youtube.com/watch?v=tA46Q0G_jM4 ♥
wtorek, 19 marca 2013
piątek, 8 marca 2013
Urodziny ? :)
Hej ! Jak by tu zcząć ? Moze jak spędziłam dzien ? No nie wiem ... tak sobie, grunt ze z osobami które kocham :) Znowu płakałam w nocy ... Patrzyłam w gwiazdy przez okno i płakałam łzy same leciały mi z oczu ... Masakra :'( Dlaczego ? BO przypomniiał mi się Marvin . Matko jak ja kiedyś z nim chodziłam to byłam zakochana ...a jeszcze miesiac temu tez ... :'( Wszystko mi sie przypomniało i zaczełam ryczeć i powtarzac szeptem " Nie umiem tak żyć ! JA po prostu nie umiem żyć " Łzy leciały jedna po drugiej ... a ja nie mogłam sie uspokoić :( To było straszne . Jeszcze przypomniało mi sie to co kiedys robiłysmy z dziewczynami i to jak super z nimi było w wakacje a teraz sie coś zepsóło ... :(
Wstałam rano i poszłam do szkoły ... normalne . Jak zawsze same nudy ... Potem wróciłam do domu . Około 16 udałąm sie z dziewczynami na spacer . Troche pobiegałąm z Emily i potem dołączyła do nas Jane i poszłyśmy sie przyejść . Gdy wróciłąm do domu pograłąm troche na gitarze i posiedziałam z rodzina . Potem poszłąm na internet jak to robie zawsze a tu co ? Napisała do mnie Rose i Caroline . Caroline zaprosiła mnei na swoje urodziny i napisała ze chciała by odbudowac to co było . A Rose ze dzisiaj sie rozpłakała jak przenosiła swoje rzeczy do nowego pokoju bo zobaczyła nasza wspólną piosenke i wiele innych rzeczy zwiazanych ze mną i Jane . Powiedziałą ze chciałaby to naprawić . Spytała czy ja chce to naprawic . Nie wiedziałam co odpisac ... sprawiły mi wiele bólu i żalu ... i co nagle miałam im wszystko wybaczyć ? Napisałam ze możemy spróbować . Zgodziłam sie na urodziny u Carolin i parapetówe u Rose ale nei wiem czy bedzie dobrze ... czy bedziemy sztywno siedzieć i nie odzywac sie ? Czy bedzie tak jak dawniej ? Nie wiem ... Boje sie ... Co z tego wyniknie ??? Z drugiej strony jeśli bedzie fajnir to czemu by nie iść ?Moze bedzie fajna imprezka ! :DJeju ale jak serio bedzie super ? TO ja nie moge przegapić takiej okazji ! Po za tym Lubie Caroline i nie zrobiłabym jej tego . Przyjde tam i bede sie dobrze bawic ! :)
Będzie dobrze mam takie przeczucie. Oby było tak na tym obrazku :D Żebysmy sie dobrze wszystkie bawiły :) Chce zeby było tak fajnie jak rok temu :D
Będzie dobrze mam takie przeczucie. Oby było tak na tym obrazku :D Żebysmy sie dobrze wszystkie bawiły :) Chce zeby było tak fajnie jak rok temu :D wtorek, 5 marca 2013
Koniec nadzieji ? :'(
W szkole , przy znajomychi przyjaciółkach udaje ze wszystko jest ok . Że radze sobie ze wszystkim ,że dla mnei to nie było az takie straszne ale gdy przychodze do domu ,gdy zamykam sie w łazience albo własnym pokoju nie moge pochamować łez . Czasami potrafie wypłakać milion łez a potem ide do łóżka gdzie jest cieplutko i gdzie jestem bezpieczna , gdzie nikt mnie nie skrzywdzi i tam po cichutku sobie płacze a gdy sie zmecze i czuje ostatniąłze na moim policzku zamykam oczy i zasypiam . Gdy śpie nie myśle o tym , że jak sie obudze bedę musiała znowu przeżywać to wszystko . Po prostu śpie ... Sen to lekarstwo na wszystko , no prawie wszystko . Najgorsze jest to że jak sie budzisz przypomina ci sie wszystko . Wstajesz żeby zobaczyć rodzine przynajmniej przez pare minut przed szkołą. Potem zaczyna się najgorsze ... Widzisz te wszystkie twarze które były kiedyś dla ciebie najwazniejsze a szczególnie tą jedna i chce ci sie płakać . Wcześniej uśmiechałabym się do nich a teraz patrze sie na nich i widze całkiem inne osoby . Ale to jeszcze nic gorzej jak zaczynają ci mówić zę jesteś gruba , brzydka po prostu daja ci do zrozumienia ze jesteś nikim i że zawsze byłas dla nich właśnie nikim . Mimo , że sprawiają ci tyle bólu chcesz zeby wróciło wszystko do normy . Życie jest śmieszne . Tylko zastanawiam sie dlaczego mnie to wszystko musi spotykac ? Już dosć mam kompleksów a tu jeszcze to wszystko . Straciłam tak wiele ... :'( Zbyt wiele ... codziennie pytam sie Boga " Dlaczego mnie to musiało spotkać ? " - ale nie odpowiada ... no wiadomo .
Nie mam nadzieji ,ale mam strach...
...strach ,że nie będę miała już nic :'(
wtorek, 8 stycznia 2013
Uda się nam ! :)
sobota, 5 stycznia 2013
Dlaczego on ?!
Wszyscy mamy kogoś kogo kochamy nad życie . Kogoś kto zawsze bedzie w naszym sercu i nie chcemy zeby odszedł . Tak jest w moim przypadku kocham Marvina jest jedną z najważniejszych osób w moim zyciu . Teraz dowiaduje się że jest on chory na neuropreksje z czego moze umrzeć . Gdy się o tym dowiedzialam rozbeczałam sie jak głupia . Łzy do tej pory lecą mi z oczu . Nie moge przestać płakać. Jest on dla mnie tak ważny ... nie moge pozwolić zeby umarł . Jest możliwa operacja ale on nie chce z tego skorzystać . Namawiam go ale bez skutków . Gdy on umrze ja popełnie samobójstwo ! Bo życie bez niego nie bedzie miało już sensu . Bo kogo będę kochać ?! Kim bede sie przejmować ?! Kogo będę pocieszać ?! O kim będę myśleć cały dzień bez chwli przerwy ?! Na kogo smsy będę czekać cały dzień ?! Po co będę wchodzic na ten poje*any komupter skoro nie bede z nim pisać ?! Życie to najpiękniejszy dar jaki dał nam Bóg ale skoro chce on wźąść Marvina to czemu nie pomyślał ze ja nie będę mogła bez niego żyć ? Dlaczego nie moze on zabrać ludzi których nienawidze ? tylko człowieka którego aż tak bardzo pokochałam ,przez którego nauczyłam się czekac , kochać , po prostu być . Jemu zawdzięczam tyle rzeczy . Mimo tego ze tyle razy mnie skrzywdził a ja jego i tak go kocham i zawsze bedę gdy umrze będę codzienie płakać modlic się do Boga o niego będę do niego mówić cały czas . Moze wtedy się dowie ze był dla mnie wszystkim , że to ja go tak bardzo pokochałam , że cały czas od kąd go znam był dla mnie najważniejszy . Dlaczego w życiu musimy coś docenić dopiero wtedy gdy to stracimy albo tracimy ?! Dlaczego ?! Gdyby przeczytał tego posta to spaliłabym się ze wstydu ale przynajmniej wiedziałby jaki jest dla mnie ważny . Moze ja dla niego nie jestem ważna ... bo jestem tylko jego nic nie wartą koleżanką z którą czasami popisze i tyle ale on dla mnie jest wszystkim ! Gdybym mogła coś zrobić ... ale nic juz nie da sie zrobic jedynie namawiać go na operacje . Wiec drodzy czytelnicy jeśli macie kogoś tak ważnego jakim dla nie jest Marvin to powiedzcie temu komuś o tym bo potem moze byc już za późno i możecie kogoś stracić tak jak ja trace jego ... a potem pozostanie wam tylko ból i łzy , a to juz nie będzie chciało uciec ... będziecie musieli zaczynać żyć na nowo albo umrzeć . Decyzja trudna a wyjścia tylko 2 . Nie wiem czy wole umrzeć z nim czy cierpieć tu z powodu ze go tu nie będzie i zaczynać wszystko od nowa . Ale wtedy już nie będę mogła nikogo pokochać , cały czas będę myśleć o nim i płakać , cierpieć , znosić ból jaki mi pozostanie . Jedno pytanie które cały czas sobie zadaje ocierarając łzy " Dlaczego on ?! " ;(
piątek, 4 stycznia 2013
Hehehe xD
2. Muzyka ( gitara i śpiewanie)
3. Marzenia( 1D ♥)
4. Szkoła
5.On...
wtorek, 1 stycznia 2013
Sylwester ♥ !
Subskrybuj:
Posty (Atom)