

Witam ! ^^ . Wczoraj był sylwester i było super bo poszłam do mojej najlepszej przyjaciółki Jane z Ashley . Robiłyśmy głupoty ;D . Na poczatku siedziałyśmy i gadałyśmy potem poszłyśmy grac w fife 13 ;D przegrałam 0:3 z Jane xD . Ale to był mój pierwszy raz .Wtedy napisał do mnie Marvin ( To ten mój przyjaciel o którym pisałm poprzednio ... tak mój były ): " Pijane juz jesteście ? ;D" a ja mu odpisalam w trakcie gry " Nie coś ty ;) " potem pisał " co robicie ?" i wgl w pewnej chwili nie mogłam mu odpisać bo musiałam grać i dostałam drugiego smsa " No fajnie masz mnie w dupie ... a myślałem ze coś z tego będzie ;c " a ja oczywiście panika a za razem szczęście ;D . Napisałam szybko " Przepraszam grałam i nie mogłam tego zostawić " a on " Czyli ci na mnie nie zależy " . Dobra wtedy myślałam ze wybuchne ze złości ! Myślałam ze go zabije ! Ostatno napisałam mu ze go kocham cały czas ze sobą piszemy i daje mu do zrozumienia ze ku*wa jest dla mnei ważny a on ? Nic nie robi a potem to pisze ze mi nie zależy ... grr ; / . Napisałam mu " Ja sie kur*a nie przejmuje ?! Ja cie kocham ! Nie mam już kasy jak chcesz to zadzwon a jak nie to trudno przynajmniej nie bedziemy sie kłucić ... " zadzwonił i gadaliśmy oczywiście pijany wiec nie za fajnie sobie pogadaliśmy . Potem pare razy jeszcze dzwonił . Ale my z dziewczynami robiłyśmy jaja xD Weszlłyśmy z Ashley pod stół w jadalni Jane a ona nas szukała xD . A gdy była już 0:00 to ja otworzyłam szampana ale korek wystrzelił w okno sąsiada Jane ale nic nie mówili ;D . Potem ja krzyczałąm ze jest wojna xD. Poszłyśmy do domu zjadłyśmy sałatke i poszłyśmy sie przebrac w piżamy potem poszłysmy do pokoju Jane i oglądałyśmy film . A gdy sie skończył to gadałyśmy aż do 5 rano xD . Potem spałyśmy do jakiejś 8:30 i poszłyśmy razem do kościoła a potem wróciłąm do domu gdzie było super . Rodzice mili Jessica jakaś spokojna i nic mi nie dokuczałą . Zjadłam obiad i poszłam na spacer z Jane i Ashley ;) . Było super ! Potem dzwonił Marvin długo gadaliśmy o wszystkim najdziwniejsze jest to ze tematy nam sie nie kończą xD śmiejemy sie ze wszystkiego ;D . A zapomniałam o tym ze gdy szłam z kościoła też dzwonił i też gadaliśmy.

No a teraz siedze sobie przed komputerem i myśle " Czy cos z tego wyjdzie ? " No bo skoro chciało mu sie do mnie dzwonić i na dodatek pisać to chyba mu zależy nie ? Nie powiedział tego ... co mnie boli ale trudno , poczekam na niego moze on jeszcze nie chce się wiązać w sumie ja chyba też . Bardziej mi odpowiada teraźniejszy stan między nami . Chociaż z drugiej strony chciałabym jeszcze raz z nim być zacząć wszystko od nowa i nie patrzeć sie na to ze ktoś coś będzie o mnie mówić tylko patrzeć na niego a nie jak rok temu ... Teraz chce zaszaleć cholera jestem w 2 klasie gimnazjum i jeszcze nic głupiego nie zrobiłam. Teraz z nim pisze i moze lepiej zeby zostało tak jak jest ? Moze to zostawmy losowi ...
Ten ktoś kto wrzucił ten obrazek do internetu dobrze myśli . W sumie to jest prawda i to duża . " Człowiek nigdy nie doceni tego co ma do puki tego nie straci " - tozdanie też ktoś mi kiedyś powiedział . Ja doceniam to wszystko co mam , bo mam wspaniała rodzine i przyjaciółki i kumpla . Ale zasze jeśli pokłuce sie z rodzicami to wtedy doceniam ze ich mam i potem schodze na paluszkach na dół i przytulam ich i mówie " Pseplasam " zwykle wybaczają i mówią " Ale więcej tak nie rób " albo " Na drugio raz pomyśl troche albo się nas spytaj jak czegoś nie wiesz " a ja wtedy mówie " Dobrze " i uśmiecham sie od ucha do ucha . Albo gdy zaczne sie kłucic z Marvinem to potem zwykle jest mi przykro i jakoś wychodzi tak ze sie godzimy i potem . Bo gdy jesteśmy pokłuceni brakuje mi tych smsów wieczorami jak nie moge zasnąć albo gadania godzinami przez telefon lub wiadomości na gg czy facebooku

. Na szczęscie z dziewczynkami sie nie kłuce ale i tak doceniam ze sa bo wiem ze dużo ludzi na świecie nie ma takich przyjaciła jak ja ze może im wszystko powiedzieć w zaufaniu i ze moze sobie porobić jaj i innych rzeczy ;D Musimy doceniać to co mamy bo moze nam kiedyś tego zabraknąć . Pomyślcie : " Co by było gdyby ... np. nie miałam /miałem rodziców albo przyjaciół albo dziewczyny / chłopaka ? " Na pewno było by źle ... a więc doceńmy naszych bliskich żebyśmy potem niczego nie żałowali .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz