Wszyscy mamy kogoś kogo kochamy nad życie . Kogoś kto zawsze bedzie w naszym sercu i nie chcemy zeby odszedł . Tak jest w moim przypadku kocham Marvina jest jedną z najważniejszych osób w moim zyciu . Teraz dowiaduje się że jest on chory na neuropreksje z czego moze umrzeć . Gdy się o tym dowiedzialam rozbeczałam sie jak głupia . Łzy do tej pory lecą mi z oczu . Nie moge przestać płakać. Jest on dla mnie tak ważny ... nie moge pozwolić zeby umarł . Jest możliwa operacja ale on nie chce z tego skorzystać . Namawiam go ale bez skutków . Gdy on umrze ja popełnie samobójstwo ! Bo życie bez niego nie bedzie miało już sensu . Bo kogo będę kochać ?! Kim bede sie przejmować ?! Kogo będę pocieszać ?! O kim będę myśleć cały dzień bez chwli przerwy ?! Na kogo smsy będę czekać cały dzień ?! Po co będę wchodzic na ten poje*any komupter skoro nie bede z nim pisać ?! Życie to najpiękniejszy dar jaki dał nam Bóg ale skoro chce on wźąść Marvina to czemu nie pomyślał ze ja nie będę mogła bez niego żyć ? Dlaczego nie moze on zabrać ludzi których nienawidze ? tylko człowieka którego aż tak bardzo pokochałam ,przez którego nauczyłam się czekac , kochać , po prostu być . Jemu zawdzięczam tyle rzeczy . Mimo tego ze tyle razy mnie skrzywdził a ja jego i tak go kocham i zawsze bedę gdy umrze będę codzienie płakać modlic się do Boga o niego będę do niego mówić cały czas . Moze wtedy się dowie ze był dla mnie wszystkim , że to ja go tak bardzo pokochałam , że cały czas od kąd go znam był dla mnie najważniejszy . Dlaczego w życiu musimy coś docenić dopiero wtedy gdy to stracimy albo tracimy ?! Dlaczego ?! Gdyby przeczytał tego posta to spaliłabym się ze wstydu ale przynajmniej wiedziałby jaki jest dla mnie ważny . Moze ja dla niego nie jestem ważna ... bo jestem tylko jego nic nie wartą koleżanką z którą czasami popisze i tyle ale on dla mnie jest wszystkim ! Gdybym mogła coś zrobić ... ale nic juz nie da sie zrobic jedynie namawiać go na operacje . Wiec drodzy czytelnicy jeśli macie kogoś tak ważnego jakim dla nie jest Marvin to powiedzcie temu komuś o tym bo potem moze byc już za późno i możecie kogoś stracić tak jak ja trace jego ... a potem pozostanie wam tylko ból i łzy , a to juz nie będzie chciało uciec ... będziecie musieli zaczynać żyć na nowo albo umrzeć . Decyzja trudna a wyjścia tylko 2 . Nie wiem czy wole umrzeć z nim czy cierpieć tu z powodu ze go tu nie będzie i zaczynać wszystko od nowa . Ale wtedy już nie będę mogła nikogo pokochać , cały czas będę myśleć o nim i płakać , cierpieć , znosić ból jaki mi pozostanie . Jedno pytanie które cały czas sobie zadaje ocierarając łzy " Dlaczego on ?! " ;(
Nie wiedziałam, że aż tak bardzo ci na nim zależy ..
OdpowiedzUsuńADY PRZEŻYJE, PISAŁ MI XD HAHAHAH
OdpowiedzUsuń